blog o minimalistycznym stylu życia
RSS
piątek, 14 marca 2014

Nowy minimalizm wyjaśnia, co robić, aby nie udusić się w domu. Nie potrzebujemy półek z książkami, skoro wszystko, co chcemy przeczytać, możemy mieć w naszym czytniku Kindle. Struktura naszych wydatków coraz częściej sugeruje, że idziemy właśnie tą drogą. Amazon sprzedaje w tej chwili więcej e-booków na Kindle niż papierowych książek. Można to zrozumieć. Jak zauważył Philip Larkin (były bibliotekarz) w swoim wierszu „Studium zwyczajów czytelniczych”, książki to tylko kupa śmiecia. Przynajmniej – mógłby dodać – pod względem efektywności jako systemów przenoszenia informacji. Czy próbowaliście kiedyś czytać „W komnatach Wolf Hall” Hilary Mantel w twardej oprawie (waga: 2 kilogramy), jadąc na stojąco komunikacją miejską, z nosem pod pachą wysokiego pasażera? Ja próbowałem. Mój Boże, o mało co, a zwichnąłbym sobie kręgosłup i nabawił się łokcia tenisisty, co byłoby pierwszym na świecie przypadkiem tej kontuzji, związanym z Nagrodą Bookera. Wszystko bym oddał za elektroniczne wydanie na Kindle (waga czytnika: 0,23 kilograma).

18:13, free.mind
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 marca 2014

Wszyscy staramy się ograniczać w tej epoce zaciskania pasa, nie tylko hipsterzy z Brooklynu. Próbujemy zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, nasz obwód w talii, nasze miesięczne wydatki. Rozważamy stosowanie minimalistycznej zasady George’a Monbiota. Chodzi o jego radę, aby pozbyć się zbędnych pokojów w celu rozwiązania kryzysu mieszkaniowego, jeśli nie chcemy płacić ogromnych podatków lub, co gorsza, napotkać jego spojrzenia pełnego dezaprobaty.

Teraz musimy pozbyć się przedmiotów, które – jak słyszymy – nas duszą. Nikt nie chce skończyć jak Edmund Trebus, który przed śmiercią w 2002 roku miał tak wiele rzeczy w swojej willi z pięcioma sypialniami w północnym Londynie, że musiał żyć w kącie kuchni. Ale niektórzy z nas obawiają się, że zmierzamy właśnie w tym kierunku, zważywszy, że jedną z głównych rozrywek naszego społeczeństwa jest robienie zakupów, a z rzeczami rozstajemy się niechętnie.

00:46, free.mind
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 marca 2014

Pierwsza historia opowiedziana w poprzedniej notce pochodzi z witryny internetowej missminimalist.com, druga z becomingminimalist.com. Istnieją setki podobnych stron. Moją ulubioną jest tinyassapartment.blogspot.com: Chciałbyś mieć górską rezydencję z pięcioma sypialniami i dość pieniędzy, aby ozdobić ją rzeczami z Anthropologie, które nie są w wolnej sprzedaży? Spójrz prawdzie w oczy – mieszkasz w ciasnej klitce, a gotówki masz tyle, że... nic nie kupisz. Tutaj dowiesz się, jak mimo to poczuć się fantastycznie.

Następny jest Kelly Sutton, 22-letni inżynier oprogramowania z Brooklynu, który w ubiegłym roku pozbył się całej swojej własności z wyjątkiem laptopa, iPada, czytnika Amazon Kindle, dwóch zewnętrznych twardych dysków, „kilku” sztuk odzieży i prześcieradeł na materac, który ostał się w jego nowo wynajętym mieszkaniu. Tak, tych kilka pozostawionych przedmiotów pewnie kosztuje więcej pieniędzy, niż większość ludzi na świecie zarobi przez całe życie, ale w opowieści o nowym minimalizmie nie może zabraknąć gorzkiej ironii.

Sutton ma stronę internetową Cult of Less, na której oddaje lub wymienia rzeczy niepotrzebne oraz propaguje swój lekko zenistyczny styl życia. Osobiście jestem zachwycony, że Sutton pozbył się koszulki z napisem „Seduce This”, ponieważ nikomu – i nigdy – nie będzie ona potrzebna. Myślę, że pozbywanie się dóbr materialnych mogłoby być ogólną tendencją w moim pokoleniu – rezygnowanie z przedmiotów, które mogą być zastąpione przez ich cyfrowe odpowiedniki, będzie faktem, mówi Sutton. 

11:01, free.mind
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Najlepsze strony
Fajne stronki, fajne strony, ciekawe strony, blogi
DOBRE STRONY
Ciekawe Blogi